Sześć dni spędziliśmy na narciarskim szlaku w Beskidzie Niskim. Narty śladowe okazały się świetną zimową zmianą dla roweru. Wędrowaliśmy i poznawaliśmy, jak latem na rowerze.
Tematem wyjazdu były nieistniejące, wysiedlone łemkowskie wsie. Program naszego pobytu:
1. pierwszy spacer narciarski nad Izbami,
2. Izby - dolina Bielicznej - Przełęcz Pułaskiego - d. Bieliczna - Izby,
3. samochodem: cerkwie Beskidu Niskego,
4. droga Izby-Banica - czerwonym szlakiem - Ropki - d. Czertyżne - droga Izby-Banica,
5. Banica - niebieskim - Bartne - żółtym - Banica,
6. Wołowiec - d. Czarne - żółtym - d. Nieznajowa - Wołowiec,
7. spacer po Magurze Małastowskiej.
Wrażenia z miejsc, gdzie jeszcze przed ostatnią wojną tętniło życie, całkiem wyjątkowe. Dawna Bieliczna z samotnie stojącym na środku pola żeliwnym krzyżem, pobliskie Czertyżne z pozostałym po cerkwi krzyżem, kawałek dalej Czarne, czy niedaleka Nieznajowa - wszędzie tam krzyże, zdziczałe drzewa owocowe, rzędy drzew wzdłuż dawnych wiejskich dróg przywołują wspomnienia dawnych czasów i ludzi, których żywot smutno się tam skończył.
W ciągu tych dni nie spotykaliśmy na szlaku innych turystów - Beskid Niski pozostaje wciąż przepięknie pusty. Choć wiele wskazuje na to, że niedługo może to się zmienić. W Wysowej w uzdrowisku coś się dzieje, pod Lackową powstaje wyglądający na spory kompleks hotelowy...
11 lutego 2006


















































Lubię te tereny :) Fajne zdjęcia. Pozdrawiam :)
23 marca 2008
Super krajobrazy...
Planuję się wybrać w Beskid Niski między świętami a Sylwkiem. Czy jest tam jakaś dobra baza noclegowa? Gdzie nocowaliście?
16 grudnia 2008
Polecamy Dom na Łąkach w Izbach. Nie polecamy, niestety, Gościńca Banica. Więcej o tych miejscach - na tych stronach.
Pozdrowienia.
21 marca 2009
Dodaj nową odpowiedź