Ten wyjazd miał mocnym akcentem zakończyć mój pierwszy narciarski sezon. W planach miałem dwudniową wędrówkę głównym grzbietem Karkonoszy, od Śnieżki po Szrenicę, z noclegiem na Przełęczy Karkonoskiej.
Wysoko w górach zastałem piękną pogodę, choć nad Karpaczem wisiały niskie, ponure, szare chmury. Wspaniały moment, kiedy wiozący mnie na Kopę wyciąg nagle wyłonił się z gęstych chmur i oślepiły mnie mocne promienie Słońca na przepięknie niebieskim niebie, wspominam do teraz.
Narciarskie przejście głównym karkonoskim grzbietem w większej części nie wymaga specjalnych umiejętności. Jednak obejście Wielkiego Szyszaka i zjazd do Przełęczy Karkonoskiej to te fragmenty, które bezlitośnie weryfikują siłę i kwalifikacje śmiałka. Zbocza Wielkiego Szyszaka była silnie oblodzone, wiał mocny wiatr i na dodatek powoli zaczynało odzywać się zmęczenie. A zjazd do Odrodzenia był... 'tylko' dość stromy - jak widać na zdjęciu, narty powędrowały na ramię.
Dzięki pogodzie i dawce adrenaliny do schroniska na Hali Szrenickiej doszedłem tego samego dnia, gdy zaczynał zapadać zmrok. Pełen pozytywnych wrażeń zasypiałem wśród rytmów obozu tanecznego radiowej Trójki.
Zaskoczeniem był fakt, że 90% mijanych tam osób to Czesi... Naprawdę rzadko zamiast 'ahoj' słyszałem swojskie 'cześć'.
21 marca 2006























































Karkonosze są… suuuper! Zdjęcia naprawdę się udały!
17 marca 2008
Zachwycajace zdjecia ! To jest marzenie mojego zycia, zeby powedrowac na nartach w Karkonoszach ta trasa po grani. Ale nie wiem, na jakim sprzecie szedles: na nartach turowych czy na sladowych? Jezeli na sladowych, to nie jest zbyt trudno na nich manewrowac w terenie gorskim, kiedy trzeba zjechac lub skrecic?
Bede wdzieczna za odpowiedz, pozdrawiam -
Magda
22 kwietnia 2008
:), dzięki.
Szedłem na śladowych, a czy trudno manewrować... To na pewno kwestia treningu, mi łatwo jeszcze to nie przychodzi i na pewno nie w takim terenie ;], ale do odważnych świat należy... ;>
Pozdrowienia :]
22 kwietnia 2008
no proszę!
na jeden dzień wyskoczył w Karkonosze i już pogodę trafił! :)
to jak 4 w totka ;)
a ciekaw jestem ja wróciłeś, do punktu wyjścia? Dobrzy ludzie Ciebie odebrali, czy udało się jakieś połączenie autobusami wykombinować?
23 listopada 2009
Ze Szklarskiej pamiętam że jechałem PKS-em, ale czy z przesiadką, czy bezpośrednio... Nie pamiętam! :]
23 listopada 2009
Dodaj nową odpowiedź