Podobnie jak odwiedzony przez nas w zeszłoroczne wakacje kirkut w Lesku, cmentarz żydowski na gdańskim Starym Chełmie jest jednym z najstarszych w tej części Europy. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1694 roku, choć większość zachowanych macew wskazuje na okolice 1850 roku jako daty pochówku. Rzucającą się w oczy różnicą są częste na gdańskich macewach niemieckie słow 'Hier ruht...', co ma świadczyć o asymilacji gdańskich żydów z niemiecką ludnością Gdańska.
Cmentarz robi wrażenie zadbanego, w 2006 roku został ogrodzony i uprzątnięty, a około 30 macew porozrzucanych po cmentarzu nie zarastają chwasty, ani nie przysypują śmieci. Jednak kilka z nich zamiast na górnym tarasie, leży na jego zboczu, zrzucona w akcie żałosnego wandalizmu.
Choć trudno w to uwierzyć widząc cmentarz dzisiaj, przetrwał on niezniszczony do końca II wojny światowej, a największych zniszczeń dokonano w latach siedemdziesiątych. Z wielu znajdujących się na nim oheli pozostał tylko jeden, który jak można przypuszczać, długo już nie postoi.
13 kwietnia 2008































uwielbiam stare cmentarze, żydowskie również. byłam w Sopocie, nie wiedziałam o tym na Chełmie - no to mam plan na jakiś kolejny pobyt w Gdańsku...
14 kwietnia 2008
... a sopocki to ja mam w planach. Za to Ty Rębiechowo jak Wasz PKS masz chyba jeszcze zobaczyć? ;]
Pozdrowienia :]
14 kwietnia 2008
W żydowskich cmentarzach jest zawsze tak pusto i cicho... są często zapomniane i zaniedbane... szkoda...
19 kwietnia 2008
Dodaj nową odpowiedź