Na jednodniową wycieczkę wybraliśmy się tym razem do Doliny Dolnej Wisły, ponownie korzystając z wygodnych połączeń kolejowych z Gdańska. Dla Oli była to pierwsza w życiu 'setka': ze stacji kolejowej w Warlubiu do dworca w Tczewie przejechaliśmy 116 kilometrów. Po drodze zamek w Gniewie, mennonickie cmentarze i leniwie płynąca z nami 'pod rękę' Wisła.
Ale najciekawszy na trasie jest most w Opaleniu. Ilu z przejeżdżających efektownym mostem w Toruniu wie, że powstał z elementów dawnego, ponad kilometrowej długości mostu w Opaleniu? Zbudowany sto lat temu most w Opaleniu miał dla Niemców strategiczne znaczenie - miał być elementem głównej magistrali kolejowej prowadzącej na wschód. Po I wojnie światowej znalazł się w polskich rękach, jednak na krańcu polskiego terytorium - można by rzec że prowadził donikąd. Kierując się taką logiką most zdemontowano i na początku lat 30-stych zbudowano z jego elementów most drogowy na Wiśle w Toruniu i most na Warcie w Koninie.
Dzisiaj w Opaleniu pozostały przyczółki prowizorycznej przeprawy zbudowanej tu przez Niemców podczas II wojny światowej. Ciekawe też, że władze komunistyczne (rosyjskie?) miejsce to traktowały jako jedną z możliwych przepraw dla transportu wojska na zachód, w przypadku wybuchu wojny.
9 sierpnia 2008




































no ja np. kompletnie nie miałam pojęcia, że nasz most wcale nie jest taki do końca "oryginalny"...
24 marca 2009
Całe życie się człowiek uczy! :)
24 marca 2009
z przyjemnością odkrywam tego bloga, w te same okolice dotarłem mniej więcej w tym samym czasie, ale z Bydgoszczy ;) do eksploracji sąsiedniego województwa polecam serwis www.wirtualneszlaki.pl, pozdrawiam serdecznie!
15 stycznia 2010
Dodaj nową odpowiedź