Jeśli dla jakiegokolwiek ptaka miejsce to miałoby tego dnia być rajem, to mógłby być nim chyba tylko... pingwin.
Poza skutymi lodem jeziorami rezerwatu, efektownie oblodzoną latarnią na końcu falochronu, roślinnością okrytą szadzią, a czasem też lodem i zasypanymi śniegiem lasami nic i nikogo więcej tu nie ma...
18 stycznia 2010






































Dodaj nową odpowiedź