I już po kolejnej edycji Harpagana, który w ten weekend odwiedził Lipnicę na Gochach. Na Gochach, czyli na zachodnich Kaszubach. 41. Ekstremalny Rajd na Orientację Harpagan w Lipnicy był świetnym przykładem, w jaki sposób impreza turystyczna może promować okolice, w których się odbywa. Mieliśmy świetnie przygotowaną trasę, zamówioną słoneczną pogodę, w przepięknej okolicy.
Na pierwszy asfalt wjechałem po 52 kilometrach jazdy, a dopiero po 124 kilometrach znalazłem pierwszy otwarty sklep. Spróbujcie zrobić to samo w okolicach Kościerzyny czy Kartuz... Przyjemnie pofałdowany teren, z wieloma jeziorami i malowniczo wijącą się Brdą. Przez 12 godzin jazdy nie minęło mnie więcej niż 20 aut. Na Gochy na pewno wrócimy turystycznie w któryś z nadchodzących weekendów.
Miło patrzyło się na startujących: przekrój wiekowy znaczący przy różnym poziomie zaawansowania i wyposażenia... Super, bo przecież mimo że w nazwie 'ekstremalna', to wciąż turystyczna impreza dla każdego, który chce się na luzie pokręcić z mapą po ciekawej okolicy, sprawdzając swoją kondycję i umiejętności.
Te kilka zdjęć niżej na pewno nie przedstawia jak atrakcyjne są Gochy. Bo tak mi się przyjemnie kręciło, że żal mi było stawać na zdjęcia... :)
Dzięki za miłe spotkania na punktach :]
PS. Miejsce 29. na 294 sklasyfikowanych. Pełna satysfakcja :]
18 kwietnia 2011
Taniec z kompasem » Pojezierze Kaszubskie » Harpagan-41 w Lipnicy





































Tak! Gochy są piękne! Cieszę się, że taka impreza tu przyjechała i że mogliście obejrzeć nasze okolice.
20 kwietnia 2011
Teraz myślę, że chętnie znalazłbym w świadczeniach imprezy jakiś folder, miniprzewodnik. Co prawda treść krajoznawcza znalazła się na mapie turystycznej jaką dostaliśmy, ale solidnie opracowany folder na pewno byłby poręczniejszy.
Powrót na Gochy już w planach :)
21 kwietnia 2011
Dodaj nową odpowiedź