Kurpie, region znany przecież i mogłoby się wydawać że popularny, a tymczasem w żadnej z księgarni w Gdańsku, ani w żadnej z tych internetowych, nie uświadczysz przewodnika czy mapy Kurpiów. Na szczęście pomógł Pan Jasiu z ostrołęckiego muzeum - dziękuję!
W kurpiowskim lesie przywitał nas łoś i to właśnie piękne lasy Puszczy Zielonej będą nam przede wszystkim kojarzyć się z Kurpiami. Las w rezerwatach "Tabory" czy "Czarnia" rzeczywiście robi wrażenie - gęste, wysokie drzewa wśród bogatego podszycia, dominujące świerk z sosną. Tu czerwony kozak, tam prawdziwek...
I całkiem fajne kurpiowskie lasy na rower. Rewelacyjna była ścieżka rowerowa w Leśnictwie Kadzidło - specjalnie wytyczona, utwardzona droga dla rowerów, biegnąca równolegle do piaszczystej drogi leśnej. I towarzyszące jej specjalne parkingi leśne, a także udostępniona turystom dostrzegalnia - wysoka wieża obserwacyjna, na którą wstęp jednak trzeba wcześniej uzgodnić z leśnikami.
Zaraz po puszczy, a chyba przed kurpiowską architekturą, wśród wrażeń i naszych prywatnych symboli Kurpiów plasują się... wszechobecne krowy, prawdziwa "kraina mlekiem płynąca". Krowy były wszędzie, na każdej dosłownie łące. I na drogach, często rowerzyście utrudniając życie.
Kurpiowskich chałup pozostało już niewiele. A przynajmniej tych zadbanych, utrzymanych w dobrym stanie, w ciągu trzech dni widzieliśmy może cztery, pięć... Pozostałe to niestety albo rozpadające się już rudery, albo zaniedbane, albo takie, którym odebrano kurpiowski wygląd pracami konserwacyjnymi. Szkoda! Zdecydowanie też mniej ich w rejonie Zbójnej, Nowogrodu, niż chociażby w okolicach na północny zachód od Kadzidła, np. w nadomulewskim (nadomulwim?) Kierzku.
Zajrzeliśmy do skansenu w Nowogrodzie - tu kurpiowska architektura w pigułce, wewnątrz inscenizowane wnętrza. A w stojącej w centrum skansenu karczmie kurpiowskie jadło - rejbak, pyzy, a do tego piwo kozicowe i pampuchy - przyprawione widokiem na Narew...
W Kadzidle zachwycił sposób wykorzystania pni po ściętych drzewach. Nie zrównano z ziemią, lecz oddano je kurpiowskich rzeźbiarzom, i tak powstała uliczna galeria kurpiowskiej rzeźby.
A do wizyty na Kurpiach... zachęcił mnie Jacek Krywult i posty o Kurpiach na Jego blogu.
3 września 2007
Taniec z kompasem » Kurpie » Kurpie na koniec lata























































Witam!
Zajmuję się tematyką kurpiowską w Wikipedii. Bardzo się cieszę, że udostępniasz zdjęcia na licecji Creative Commons, gdyż będę mógł ich użyć do ilustorwania kurpiowskich artykułów :) Szkoda tylko, że są w tak małej rozdzielczości i że zawierają (co prawda mały i nienachalny) watermark... Jeśli z góry zakładasz, że ludzie będą piracić, to po co używać wolnej licencji?
Pozdrawiam serdecznie!
A.J.
10 lipca 2008
Licencja CC i zmiana podejścia do udostępniania zdjęć przyszła całkiem niedawno, już po watermarku.
I rzeczywiście, masz rację wytykając mi nieścisłość... - przemyślę sprawę.
A co do rozdzielczości - na pewno coś da się z tym zrobić :)
Pozdrowienia.
10 lipca 2008
Zauważyłem jeszcze jedną licencyjną nieścisłość: na stronie podajesz licencję CC-BY-ND, a na Flickr bardziej liberalną: CC-BY-SA. Ta pierwsza zabrania modyfikowania zdjęć i nie jest uznawana w Wikipedii za dopuszczalną. Nie mógłbym też zgodnie z nią usunąć ramki i wyretuszować watermarku, tak jak zrobiłem tutaj:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Skansen_Kurpiowski_%28Nitka-2007...
Oczywiście nikt Ci nie zabrania udostępniać zdjęć na różnych licencjach w różnych mediach, i spokojnie mógłbym wybrać wersję z Flickr, ale wobec tego, że jak sam się wcześniej przyznałeś, że z licencjami CC masz do czynienia niedawno, nie chciałbym nadużywać możliwej w tym przypadku pomyłki. Wstrzymam się na jakiś czas z zamieszczaniem Twoich zdjęć, bo być może wkrótce będę je musiał usuwać... (prawnie rzecz biorąc, licencji Creative Commons nie da się odwołać, ale jak pozmieniasz je we Flickr, to ciężko będzie udowodnić, że została udzielona).
Chętnie wyjaśnię wszelkie wątpliwości :)
Pozdrawiam!
Ejdzej.
26 lipca 2008
Łezka zakręciła Mi się w Oku...Moje rodzinne strony Skansen regularnie odwiedzałam przynajmniej co tydzien lub dwa tygodnie. Cieszę się, że znalazłam te zdjęcia. Nic się nie zmieniło i pewnie nie zmieni. Pyzy smaka mi narobiłeś tym zdjeciem i na rejbaka boszzz tylko Moja babcia i mama potrafia te cuda :)
Pozdrawiam Ciepło
Kurpianka z podkarpackiego
12 sierpnia 2008
No proszÄ jak to moĹźna siebie na wzajem zachÄciÄ i zmotywowaÄ do odwidzenia ciekawych miejsc!
Te grzyby mi siÄ super podobajÄ !
Rower na Kurpiach to jednak podstawa. Ja go nie miaĹem i brakowaĹo mi go prawie caĹy czas.
pozdrawiam i powodzenia.
3 września 2007
Rower to podstawa nie tylko na Kurpiach... ;), zdrowia :)
4 września 2007
Kurpie zaplanowaĹam sobie na przyszĹy rok. :)
4 września 2007
możesz wrzucić jakieś zdjęcie z Taborów? bo chciałbym wiedzieć co ewentualnie straciłem.
Jak nanosisz ślad na zdjęcia z google?
4 września 2007
@lavinka: i dobrze! ;]
@jacekk: sposób nanoszenia 'zdradzę' w (chyba) najbliższym poście, tylko chwilę na niego potrzebuję...
4 września 2007
Jacku, Tabory:
Spodziewałem się czegoś robiącego większe wrażenie. A droga którą widać, ta szeroka, to ta 'główna' biegnąca przez ów las na północ od Kuziów, na kierunku NW-SE, którą biegnie czerwony szlak w kierunku 'Łokcia' - widziałeś gdzieś go tam? :]
4 września 2007
dzięki za zdjęcia.
Rzeczywiście nie robi to aż tak wielkiego wrażenia, jak wiek i rozmiary tych sosen zapowiadane w przewodniku.
Ale ścieżka na środkowym zdjęciu ma ulubiony przeze mnie klimat.
6 września 2007
@Iśka, na rejbak i pyzy chętnie tam jeszcze zawitamy...! :)
Pozdrowienia :)
15 sierpnia 2008
Polecam papmuchy i piwo kozicowe- w każdą imprezę plenerową w skansenie można dostać .
24 września 2009
Uznanie za zdjęcia. Oczywiście polecamy
11 października 2009
To fakt, że na Kurpiach z roku na rok ubywa tradycyjnie zdobionych chałup, może teraz gdy region ten odkrywa powoli swój potencjał turystyczny, mieszkańcy docenią jego wartość i może jeszcze kilka zagród się uratuje.
15 marca 2010
... byleby nie tylko w skansenach... :/
Szkoda Kurpiów, na pewno wielu mieszkańców dzięki turystyce mogłoby żyć lepiej. Niedaleko od Warszawy w końcu, dla wielu w drodze na Mazury - aż się prosi by korzystać.
:]
27 kwietnia 2010
Niedawno powstało nowe Muzeum Kurpiowskie w Wachu z ok. 3 tys. eksponatami. Zachęcam do odwiedzania - naprawdę warto http://www.muzeum.kurpie.com.pl/
9 listopada 2010
Dodaj nową odpowiedź