W końcu trafiłem do Jakuszyc w Górach Izerskich - po czterech latach przygody z biegówkami. Jakuszyce uchodzą za polską 'Mekkę' narciarstwa biegowego i rzeczywiście - coś w tym jest. Przez izerskie lasy wiodą przygotowane ratrakami trasy, po których poruszają się setki narciarzy. Sklepy i wypożyczalnie sprzętu pozwalają na miejscu zaopatrzyć się we wszystko co potrzebne do rozpoczęcia zabawy z biegówkami, a w nauce pomogą tutejsi instruktorzy narciarstwa biegowego.
Narciarze biegowi w Górach Izerskich reprezentują wszystkie pokolenia. Większość z wyraźnie sportowym podejściem, innym - jak nam - narty zastępują zimą rower, a dla pozostałych to po prostu zimowy spacer. Wśród polskich głosów na trasach brzmią czeskie, ale też, szczególnie głośno, niemieckie. Wśród modeli nart czekających na właścicieli przed schroniskami są zarówno narty wyczynowe, jak i rekreacyjne, śladowe, czy skitoury.
Miejsc na wyjście na nartach w Góry Izerskie jest wiele. Nam bardzo do gustu przypadł Izerski Stóg koło Świeradowa-Zdroju, dokąd wiozła nas niedawno uruchomiona kolej gondolowa, najnowocześniejsza obecnie w Polsce. Z Izerskiego Stogu narciarskie ślady prowadzą w kierunku polskich Jakuszyc czy Szklarskiej Poręby, ale też przez turystyczne przejścia graniczne do czeskiej Smedawy lub Jizerki.
Najpopularniejszym miejscem w Górach Izerskich są naturalnie Jakuszyce i trudno tu o górską atmosferę, ciszę - tej zdecydowanie na uczęszczanych jakuszyckich trasach brakuje. Wystarczy jednak wybrać się na wędrówkę głównym grzebietem Gór Izerskich, na Wielką Kopę, by znowu poczuć się 'jak w górach'.
16 lutego 2010
Taniec z kompasem » Góry Izerskie » Na nartach po Górach Izerskich






















































































no nieźle Was tam tym śniegiem dopierdzieliło. Aż trudno uwierzyć, że tam aż tyle tego leży. Gratuluję udanej wycieczki. Blisko na pewno nie mieliście.
16 lutego 2010
... na dodatek trafiliśmy dokładnie na zapowiadaną śnieżycę :), ale z Agą za kółkiem nic nie jest przeszkodą ;]
Śniegu rzeczywiście niemało, choć pewnie bywa więcej. Zejście w lesie z narty od razu skutkowało zapadnięciem się w śniegu po kolana.
Same Jakuszyce są rzeczywiście fajnym miejscem. Tylko dlaczego tym jedynym tego typu? A taki Beskid Niski - czy nie ma warunków by przebić Jakuszyce? :]
Pozdrowienia, za to w przyszłym roku na biegówki jedziemy w Stołowe! :]
17 lutego 2010
Za moich dobrych czasów Jakuszyce wyglądały inaczej. Drewniane deski, żadnych tłumów wełniane rękawiczki i poodmrażane palce. Ale cóż czas idzie naprzód!!
Pozdrawiam ciesze sie że kontynujecie nasze tradycje. BM
12 marca 2010
Piękna zima, aż szkoda, że się skończyła;)))
29 marca 2010
Kropko, za pół roku jest szansa że już znów będzie można śmigać na nartach... :)))
... nie jest tak źle więc ;>, pozdrowienia.
27 kwietnia 2010
Rozczaruję cię?
nie jeżdżę na nartach, wolę brnąć w śniegu na nogach;)
ale i tak czuję się pocieszona:)))
27 kwietnia 2010
Piękne góry Izerskie! Byłem kilka razy i zawsze żałuję że mamy tak mało tak pięknych terenów w Polsce. Izerskie są wszechstronne: pieszo, rower, narty i biegówki i zjazdowe... Wracam zawsze bardzo chętnie. Pozdrawiam
1 września 2010
Piękna kraina, piękne zdjęcia. Chociaż trochę żal lata, to twoje wspomnienie uświadomiło mi, że niedługo będę tam znów mógł pojechać. A z Wrocławia mam (w pusty niedzielny poranek) 1,5 godziny drogi. Co do tłoku - zależy która trasę wybierzesz, pustkę też można znaleźć. Pozdrawiam Michał
1 września 2010
Michale Indywidualismusie, większej przykrości nie mogłeś mi zrobić niż właśnie napisać, że do Jakuszyc jedziesz... 6-7 razy szybciej niż ja... ;-)
Dla nas taki wypad to wyprawa, dla Ciebie... przejażdżka. Pozostają Kaszuby, Sopot, plaża... :-)
Pozdrowienia, do zobaczenia na naleśnikach z jagodami...:-)
1 września 2010
To tak powinna wyglądać zima w polskich górach. Zazdroszczę klimatów. Czekam na czasy gdy na mojej Warmii będę widział więcej biegowych narciarzy.
13 kwietnia 2011
Czasy biegówek w Polsce ciągle przed nami. Ukształtowanie Warmii, Mazur, polskich pojezierzy robi z nich świetne tereny na narty biegowe - jeszcze kilka lat i na pewno pojawi się wiele narciarskich tras.
Ale piszmy o tym, opowiadajmy i zachęcajmy znajomych, sami angażujmy się w biegówkowe przedsiewzięcia...
19 kwietnia 2011
Podoba nam sie pomysł z transportem do Świeradowa. A czy możesz napisać o kosztach z Szklarskiej Poręby? A czy płaci się dodatkowo za jazdę gondolą? Dziękujemy : )
24 kwietnia 2011
Za taksówkę-busa ze Szklarskiej Poręby Górnej do Świeradowa płaciliśmy 50 złotych, pod samą gondolę w Świeradowie. Oczywiście z nartami.
Za jazdę z nartami w gondoli nie płaci się dodatkowo. Zresztą i tak nart nie zabiera się do wnętrza - zostają na zewnątrz gondoli, w specjalnych uchwytach które widać na zdjęciach.
Naprawdę aż się prosi, by w oparciu o transport gondolą zbudować sieć utrzymywanych tras biegowych w tej części Gór Izerskich! :)
26 kwietnia 2011
Dodaj nową odpowiedź